21 Rajd Dolnośląski - 5 runda Platinum RSMP - 7 i 8 runda RPP
Sponsorzy
Patronat medialny

Wypowiedzi zawodników po I dniu

Kajetan Kajetanowicz:

- To był dla nas dobry dzień. Podczas drugiej pętli było nieco trudniej, ponieważ na trasie leżało sporo naniesionego brudu. Ostatni odcinek w pętli – coś pięknego. Jazda po nim sprawia nam ogromną frajdę. Bardzo się cieszymy, że nawiązujemy walkę, że jesteśmy tak blisko zawodników w autach S2000. To powód do zadowolenia i tak do tego podchodzimy. Jutro ciąg dalszy zmagań i zapowiada się emocjonująca rywalizacja. Na pewno będziemy cisnąć dalej, tym bardziej, że tak niewiele brakuje do drugiego miejsca.

 

Jarek Baran:

-Mam wrażenie, że rajdy stają się coraz krótsze. O 15-tej jestem po pracy zupełnie jak na państwowej posadzie. Mimo wszystko warto było wstać rano, żeby przejechać nowy oes Gorzanów. Jazda po nim zapewnia mega atrakcje – prawdziwa perełka rajdu.

 

Michał Bębenek:

-To był ciężki, gorący dzień. Jechaliśmy bardzo szybko, na granicy możliwości samochodu. Po pierwszym dniu Rajdu Dolnośląskiego zajmujemy piąte miejsce, więc brakuje nam wciąż kilku sekund. Druga pętla była dobrze i czysto przejechana, bez żadnych przygód. Jestem zadowolony, nie mamy do siebie zastrzeżeń. Myślę, że zrobiliśmy wszystko, co leżało w zasięgu naszych możliwości. Ważne jest to, że samochód dobrze pracuje. Jutro atakujemy, chociaż już dziś odcinki były już niezmiernie szybkie. Tempo jest bardzo równe, każdy z zawodników z czołówki wytrzymał je - nie było „kapci”, nikt nie zwiedzał rowów, widać, że poziom jest bardzo wyrównany.

 

Grzegorz Bębenek:

-Myślę, że patrząc na czasy zasłużyliśmy na piąte miejsce w dniu dzisiejszym. Poziom w mistrzostwach Polski niezwykle wysoki i bardzo wyrównany, pomiędzy zawodnikami jest po kilka sekund różnicy, tniemy się praktycznie na dziesiątki sekund. Bardzo dobrze w drugiej pętli poszła nam Spalona i Międzylesie. Poprawiliśmy się o 3-4 sekundy w stosunku do pierwszego przejazdu. Daliśmy z siebie i z samochodu wszystko. Nie sztuką jest przekraczać granicę bezpieczeństwa. Pojechaliśmy na tyle na ile uznaliśmy za rozsądne. Czuję się świetnie, miałem oczywiście pewne obawy związane z tym startem. Na szczęście zostały rozwiane już podczas pierwszej pętli. Nie mam żadnych dolegliwości, decyzja o starcie w Rajdzie Dolnośląskim była słuszna.

 

Wojtek Chuchała:

- Sytuacja w klasyfikacji sama się wyjaśniła, wiec staraliśmy się dowieźć wynik do mety etapu, trzymając tempo z pierwszej pętli. To się nam udało i jesteśmy zadowoleni, że bez problemów pokonaliśmy te trudne i szybkie odcinki. Jutro postaramy się od początku pojechać szybciej, bo na pierwszych oesach wszystko się rozstrzygnie.

 

Kamil Heller:

- Na drugim przejeździe Spalonej myśleliśmy, że mamy kapcia, dlatego poprawiliśmy się tylko o dwie sekundy. Później okazało się, że nie musimy za wszelką cenę gonić, ale mimo to staraliśmy się poprawić naszą jazdę. Warunki na drodze się pogorszyły, więc ciężko byłoby pojechać dużo szybciej - uzupełnił Kamil Heller.